Święta

Środa, X Tydzień zwykły
Rok C, I
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Romualda, opata

Pielgrzymka do Gietrzwałdu

Kościół Parafialny

Prośba o modlitwę

Twoje światło w Fatimie

Dzisiaj jest

środa,
19 czerwca 2019

(170. dzień roku)

Licznik

Liczba wyświetleń:
914509

Zegar

„ Nie tylko we Lwowie”

Współcześni Polacy często podróżują, najchętniej wybierają ciepłe i egzotyczne kraje. A my jedziemy na Wschód- w stronę Ukrainy szukać śladów polskości .Niektórzy z nas tam wracają po latach, inni jadą pierwszy raz . Jest z nami pani Maria Gosławska -emerytowana nauczycielka urodzona w 1930 roku we Lwowie. Dla niej to podróż sentymentalna i jest bardzo wzruszona.

Na początku czeka nas brutalne zderzenie z rzeczywistością- granica z Unią Europejską. Długie kolejki, stresująca odprawa celna i w końcu jedziemy do Lwowa.

Lwów- cudowne miasto o wspaniałej architekturze i wielokulturowej tradycji, piękny ale zaniedbany .Teraz rozumiemy ,dlaczego przedwojenny Kraków był prowincją w stosunku do Lwowa. Dzisiejszy Lwów jest nieodgadniony. Z jednej strony to metropolia pełna lwowian i turystów bawiących się w licznych knajpkach i restauracjach, z drugiej zaś kobiety i dzieci handlujące na chodnikach kwiatami i warzywami, żebrzący ludzie pod kościołami .Mamy mieszane uczucia, ale nastrój poprawiają nam pani Marianna, nasza przewodniczka, która tryska humorem oraz spektakl operowy” Don Giovanni ”we wspaniałym złoconym barokowym wnętrzu Opery Lwowskiej.

Podniosłą dla nas chwilą jest msza w Katedrze Lwowskiej. Jesteśmy też wzruszeni postawą Polaków z Towarzystwa Polskiego, którzy opiekują się cmentarzem Orląt Lwowskich na Cmentarzu Łyczakowskim.

Po dwóch dniach żegnamy Lwów i wyruszamy w stronę , znanego od początku XX wieku uzdrowiska, Truskawca . Tam czeka nas rozczarowanie- kiepskie warunki mieszkaniowe, kartki na na posiłki i niesympatyczna obsługa. Za to główny deptak uroczy a wizyta w Delfinarium rekompensuje nam wszystkie niedogodności. Jesteśmy też niezwykle miło przyjęci  przez proboszcza Księdza Krzysztofa Szczygło Parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Truskawcu, gdzie uczestniczymy we Mszy Świętej.

 Spotykamy się też z bratem Wawrzyńcem ze zgromadzenia Bonifratów, który od kilku lat opiekuje się chorymi i opuszczonymi Ukraińcami i Polakami na Ukrainie. Towarzyszy mu dębiczanka pani Marta Bonarek Socha nauczycielka I LO Dębicy, obecnie metodyk nauczania języka polskiego w ukraińskich szkołach.

Ostatnim punktem naszej pielgrzymki jest Drohobycz-miejsce urodzenia i życia Brunona Schulza, kiedyś drugie miasto po Lwowie pod względem gospodarczym i kulturowym, Dzisiaj po świetności Drohobycza nic zostało. Miasto robi na nas przygnębiające wrażenie .Mijamy opuszczone przedwojenne wille zarośnięte wysoką trawą ,zaniedbane domy ,rozkopany rynek i opustoszałe ulice, mimo pogodnego niedzielnego popołudnia Odwiedzamy Kościół Świętego Bartłomieja, który szczyci się nowym ołtarzem, ale daleko mu do świetności polskich kościołów.

 Opuszczamy Drohobycz i zmierzamy w stronę granicy. Tam spędzamy siedem godzin, czekając na odprawę celną i w końcu o drugiej w nocy jedziemy w stronę domu .Jesteśmy zmęczeni, ale bogatsi o nowe doświadczenia i wzmocnieni wspólną modlitwą. Po drodze nucimy starą piosenkę: „ Tylko we Lwowie…”

Lwów

Powrót

Caritas Parafialny

Prosimy o finansowe wsparcie naszych inicjatyw.

Konto

Bank Spółdzielczy w Ropczycach

Parafia Rzymsko-Katolicja p.w.św Jana Chrzciciela

Brzeźnica, ul Wałowa 3

39-207 Brzeźnica

73 9171 0004 0071 9377 2000 0030

Z dopiskiem CARITAS.

V Synod Diecezji Tarnowskiej

Posłuchaj on line

 

Przekaż 1%

1% podatku to 100% serca

Wesprzyj akcję

Sonda

Czy podoba Ci się nasza strona?

Tak

Nie

Trudno powiedzieć


Pogoda